Luke Shave – wywiad z dyrektorem ds. Global Retail Marketing z firmy Microsoft

Podczas konferencji branży handlowej i FMCG – Retail Summit 2014, która odbyła się w dniach 19-20 marca w warszawskim hotelu Courtyard by Marriott Warsaw Airport – mieliśmy okazję rozmawiać z Lukiem Shave, Global Retail Marketing Lead z firmy Microsoft Business Solutions. Rozmowę przeprowadził Mirosław Szul, Redaktor Naczelny Przeglądu Handlowego.

Luke Shave, Global Retail Marketing Lead, Microsoft Business Solutions

Ile procent wszystkich zakupów online w USA to zakupy produktów spożywczych?

Cóż, nie mam żadnych danych statystycznych na ten temat, natomiast szacuje się, że na rynku amerykańskim, jeśli spojrzymy na różne kanały sprzedaży żywności, okazuje się, że 80% zakupów żywności nadal jest dokonywanych w sklepach tradycyjnych. Bardzo dużo mówi się o tym, że kupowanie jedzenia przez Internet ma wiele zalet, ponieważ żywność jest świeższa, szybciej dostarczana, ale mimo tego nadal znakomita większość zakupów żywności odbywa się w sklepach tradycyjnych. Z ciekawostek dodam, że firma PWC w ostatnim czasie opublikowała badanie „Achieving Total Retail”, które między innymi zajmuje się zagadnieniem zakupów żywności online w skali światowej.

W Polsce sprzedaż produktów spożywczych przez Internet dopiero raczkuje. Wyjątkiem są duże miasta, takie jak Warszawa, gdzie dość prężnie działa kilka sieci delikatesów online. Czy Pana zdaniem w przyszłości, sprzedaż żywności przez Internet w znacznym stopniu zabierze klientów sklepom stacjonarnym?

Jeśli czytamy prasę i doniesienia z innych źródeł komunikacji, to rzeczywiście wydaje się, że tak będzie. Sklepy internetowe w dużej mierze zabiorą klientów sklepom tradycyjnym, ale jednocześnie jest bardzo wiele możliwości i tutaj najwięksi gracze na rynku żywności w Polsce czy Wielkiej Brytanii zdają sobie sprawę z tego, że klient robiąc zakupy spożywcze lubi dotknąć, powąchać lub niekiedy posmakować produkt, który zamierza kupić. Poza tym warto pamiętać również o wygodzie, ponieważ zakupy spożywcze bardzo często robimy w sklepie, który jest blisko naszego domu, pracy czy drogi, którą się poruszamy na co dzień. W tym momencie Internet nie ma przewagi nad sklepem tradycyjnym, ponieważ realizacja zakupów w sklepie internetowym  od złożenia zamówienia do dostarczenia klientowi trwa znacznie dłużej niż wyjście choćby do osiedlowego sklepu „za rogiem” i zrobienie w nim zakupów w 10 minut.

Natomiast bardzo ważną kwestią jest właśnie czas. W dużych miastach, takich jak Warszawa, Gdańsk czy Wrocław, ludzie mają znacznie mniej czasu na zakupy niż mieszkańcy mniejszych miast. W dzisiejszych czasach większość osób ma swobodny dostęp do Internetu poprzez komputery, smartfony, tablety i inne urządzenia przenośne. Dlatego też zrobienie zakupów w internetowym sklepie spożywczym często okazuje się być świetnym rozwiązaniem ze względu na oszczędność czasu i często także pieniędzy, bo nie musimy spędzać długich chwil między sklepowymi półkami i stojąc w kolejkach. Wiadomo – czas to pieniądz. Dlatego zamawiając zakupy w sklepie internetowym, już nawet tego samego dnia mogą one być dostarczone nam pod wskazany adres. Już teraz znane są także rozwiązania takie jak robienie zakupów na stacjach metra, odbieranie zakupów we wskazanych miejscach czy zamawianie zakupów na kilka dni do przodu. Sądzę, że w najbliższym czasie najważniejsze dla sprzedawców internetowych będzie wymyślanie jak najszybszych sposobów dostarczania zakupów klientowi.

Młodzi ludzie, którzy – można powiedzieć – wychowali się z Internetem, są dużo bardziej otwarci na nowe technologie, a co za tym idzie na zakupy w Internetowych sklepach. Ja mogę powiedzieć za siebie osobiście, że mieszkając w Danii często robię zakupy w sklepie Nemlig.com – jest to sklep, który sprzedaje towary tylko i wyłącznie przez Internet i nie posiada oddziałów tradycyjnych. Rozwija się bardzo prężnie i widać, że sklep dba o jakość sprzedaży. Młode pokolenie stawia na jakość, nie na ilość. Kupując przez Internet możemy uzyskać znacznie więcej informacji na temat danego produktu, aniżeli w sklepie tradycyjnym.

Płatności mobilne – alternatywa dla gotówki i kart płatniczych – jak ten kanał płatności wygląda w USA – czy w amerykańskich sklepach płacąc za zakupy, bez problemu można używać aplikacji mobilnych w smartfonie? Czy ten rodzaj płatności ma szansę przyjąć się w Polsce?

W USA widać pewne ruchy w tym temacie, jednak w dalszym ciągu zdecydowanie przeważają płatności kartami płatniczymi oraz gotówką. Widać zmiany przede wszystkim w małych i średnich przedsiębiorstwach, w małych sklepach czy prywatnych restauracjach, w taksówkach – tutaj często możemy płacić za pomocą aplikacji w smartfonie. W przypadku dużych sieci, takich jak hipermarkety czy supermarkety, ważną kwestią jest bezpieczeństwo przeprowadzanych transakcji i póki co taki rodzaj płatności nie jest jeszcze zbyt popularny w tego typu obiektach. W tym momencie przyszłość tego rodzaju płatności nie jest jeszcze do końca jasna i sprecyzowana. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że na rynku pojawia się coraz więcej urządzeń, które mogą obsługiwać takie płatności.

Podczas ostatnich Świąt Bożego Narodzenia w Wielkiej Brytanii aż 80% telefonów, które w tamtym czasie były kupione to właśnie smartfony. Szacuje się, że w 2016 roku 50% ludzi na świecie będzie miało tablet. Urządzeń mobilnych, które mają dostęp do Internetu, jest w tej chwili około 3 mld sztuk. Firma badawcza Delloitte szacuje, że w latach 2016 – 2017 wartość transakcji mobilnych na świecie zbliży się mniej więcej do 670 mld dolarów. Możliwość płatności przez urządzanie mobilne to w dużej mierze kwestia popularyzacji i dostępności tego typu aplikacji. Sądzę, że jest to tylko kwestia czasu, jak tego typu płatności staną się normą. Od pewnego czasu obserwuje się odpływ nakładów finansowych z prasy na rzecz Internetu. Środki przeznaczane na kampanie w Internecie już teraz bardzo często przekraczają nakłady przeznaczane na reklamę w prasie drukowanej. Ostatnio przeprowadzona transakcja sprzedaży aplikacji mobilnej WhatsApp pokazuje, jak ważne są tego typu przedsięwzięcia w skali światowej. Widać, że rynek aplikacji mobilnych jest ogromny i świetnie rokuje na przyszłość.

Jak w praktyce sprawdza się system Microsoft Dynamics AX w Polsce i na całym świecie w odniesieniu do branży handlu detalicznego i czy w Polsce jest duże zainteresowanie tym produktem?

Zacząć należy od tego, że nasze rozwiązanie jest już obecne w ponad 40 krajach na świecie. Korzysta z niego duża liczba firm z wielu branż. W ciągu ostatniego roku pozyskaliśmy znaczną ilość dużych firm. Wspomnę choćby o firmie Carrefour, która jest drugim co do wielkości sprzedaży detalistą na świecie i która korzysta z naszego oprogramowania m.in. do realizacji zakupów poprzez kupowanie w Internecie i odbieranie ich w dowolnie wybranym sklepie Carrefour. W tym kontekście warto także dodać, że duża liczba klientów decyduje się na nasze rozwiązania ze względu na nasze wizje w zakresie oprogramowania i dzięki zaufaniu do firmy Microsoft, jest to możliwe. Nasz system oferuje m.in. obsługę POS, obsługę klienta czy CRM. Jest to unikalne rozwiązanie w skali światowej, dlatego też system Microsoft Dynamics AX cieszy się coraz większym zainteresowaniem.

Firma Microsoft bardzo dużo inwestuje w innowacyjne i dobrze rokujące projekty, takie jak choćby Skype czy rozwiązania w chmurze. Wracając do naszego systemu, warto wspomnieć także o jego funkcjonalności i łatwości obsługi. Jeśli chcemy wysłać choćby maila za jego pośrednictwem do wielu kanałów w wielkim przedsiębiorstwie to odbywa się to w zasadzie poprzez jedno kliknięcie. W przypadku rozwiązań innych firm jest to znacznie bardziej skomplikowane i przede wszystkim droższe. Z roku na rok rośnie penetracja rynku w tej dziedzinie. Prowadzimy rozmowy z wieloma firmami choćby w Polsce i przekonujemy je, że warto korzystać z takich rozwiązań po to, aby usprawnić działanie przedsiębiorstw. Po takich rozmowach wiele firm przekonuje się, że rozwiązania systemowe, na których pracują obecnie są technologicznie przestarzałe i nierozwojowe. Mamy unikatowe rozwiązania, które pozwalają detalistom przygotować się na przyszłość. Klienci doceniają nasze doświadczenie i wizję w tym zakresie.

W najbliższym czasie legendarny system Microsoft Windows XP straci wsparcie techniczne i aktualizacje. Bardzo duży procent komputerów w administracji publicznej, a także w prywatnych przedsiębiorstwach korzysta właśnie z tego systemu operacyjnego. Czy firma Microsoft przygotowała rozwiązanie na tę okoliczność? Może specjalna oferta na zakup nowszego systemu?

Informacje na temat przyszłości systemu Windows XP pojawiły się już w październiku 2001. Już w 2002 roku ciężko pracowaliśmy nad tym, aby przekazać użytkownikom informacje na temat tego, co należy zrobić, kiedy system przestanie już być wspierany. Pojawił się na rynku Windows Vista, potem Windows 7 i następnie Windows 8. Staramy się przekazywać naszym klientom informacje na temat przyczyn, dla których wprowadzamy nowe wersje systemu Windows oraz to, jakie są zalety nowych rozwiązań. W kontekście Windows 8 chodzi głównie o to, że system ten znakomicie sprawdza się na nowoczesnych urządzeniach mobilnych. Tak jak wspomniałem wcześniej, firma Microsoft zawsze z dużym wyprzedzeniem informuje o swoich planach dotyczących wprowadzenia nowej wersji systemu Windows czy pakietu Office. Dzięki temu klienci mają dużo czasu na oswojenie z nowym produktem i przygotowaniem się do jego wdrożenia. Dodatkowo warto wspomnieć o tym, że dużo inwestujemy w nowe rozwiązania. W kontekście zmian demograficznych czy trendów w związku z używaniem urządzeń mobilnych, aplikacji czy mediów społecznościowych, to właśnie system Windows 8 jest nastawiony na takie rozwiązania. Pracujemy nad tym, aby jeszcze lepiej sprostać wymaganiom rynku.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Mirosław Szul / PrzeglądHandlowy.pl

Dodaj komentarz

Twój email nie będzie widoczny w treści komentarza.
Wszystkie pola oznaczone * są wymagane.

Więcej w FMCG, Handel, Mirosław Szul, Przegląd Handlowy, Retail Summit
Czerwona Torebka
Czerwona Torebka zwiększa przychody

W 2013 roku skonsolidowane przychody ze sprzedaży Grupy Czerwona Torebka przekroczyły 210 mln zł w porównaniu do 75,8 mln zł...

Zamknij